przygoda

2003-10-09 11:59:50

Z życia mojej kobiety.
Miranda jedzie autobusem, ma akurat złe dni. Siedzi zamyślona, wściekła, zastanawia się co też jej i kiedy zacznie spływać po nodze. Na przystanku wsiada, kobieta w średnim wieku. Staje z Mirandą i zaczyna się operetka. Chrząkanie, sugestywne kaszlnięcia, poszturchiwanie. Ogólnie kobieta stara się zmusić ją do ustąpienia miejsca. Kilka foteli zajmują młodzi, kilkunastoletni chłopcy, ale ona jest uparta. Ta gówniara mam mi ustąpić miejsca!
- Może panna wstanie ? zaczyna kobieta w średnim wieku.
- Nie mam zamiaru ? odpowiada Miranda.
- Panna jest bardzo niewychowana! ? Kobieta podnosi głos.
- Niech pani ustąpi miejsca, któryś z tych młodych chłopców.
- Mówię do panny a nie do nich.
W tym momencie syndrom napięcia wyzwala w mojej kobiecie całe pokłady adrenaliny.
- Wie pani wracam ze szkoły, jestem zmęczona, mam zły dzień, wszystko mnie boli, mam depresję jesienną!
Kobieta w średnim wieku patrzy na Mirandę z wściekłością.
- Co mnie to obchodzi, masz mi ustąpić miejsca! ? Prawie krzyczy.
- Mam okressss! ? Krzyk Mirandy jest na tyle donośny, że wszyscy naokoło obracają się w jej kierunku.
Kobieta w średnim wieku wreszcie odpuszcza. Miejsca ustępuje jej dziesięcioletni może chłopiec, który wcześniej ani myślał to zrobić.




skomentuj (11)
Strona główna